Czym byłaby muzyka bez synkopy?

Zobacz Poradnik w sklepie Muzyczny.pl

 

 

Jak bardzo ubogą byśmy mieli muzykę, gdyby nie było w niej synkop. W wielu stylach muzycznych synkopa jest ich takim charakterystycznym odnośnikiem. Co prawda nie wszędzie ona występuje, bo są również i takie style oraz gatunki, które oparte są na regularnym prostym rytmie, ale synkopa jest takim pewnym zabiegiem rytmicznym znacząco urozmaicającym dany styl.

Co to jest synkopa ?

Jak już na wstępie zaznaczyliśmy ma ona ścisły związek z rytmem, a najprościej ujmując jest jego częścią składową lub inaczej formułując figurą. W teorii muzyki synkopy klasyfikowane są dwojako: na regularne i nieregularne oraz na proste i złożone. Prosta występuje wtedy, gdy ma miejsce tylko jedno przesuniecie akcentu, a złożona gdy tych przesunięć akcentu jest więcej. Regularna ma miejsce wtedy, kiedy długość nuty synkopowanej jest równa sumie całej mocnej i całej słabej części taktu. Nieregularna natomiast, kiedy długość nuty synkopowanej nie obejmuje w całości mocnej i słabej części taktu. Można to przyrównać do pewnego zawirowania metryczno-rytmicznego polegającego na przedłużeniu wartości rytmicznej znajdującej się na słabej części taktu o następną część taktu lub grupy taktowej. Dzięki temu rozwiązaniu uzyskujemy dodatkowy akcent, który jest przesunięty na słabą części taktu. Mocne części taktu to zawarte w nim główne punkty odniesienia, czyli np.: ćwierćnuty lub ósemki. Daje to bardzo ciekawy efekt i przestrzeń, która może być w różnorodny sposób modyfikowana. Taki zabieg daje poczucie pewnej płynności rytmu jak ma to miejsce np.: w swingu lub pewnej odmienności i w pewnym sensie połamanie rytmu jak np.: w muzyce funkowej. Dlatego też takie największe zastosowanie synkopa znajduje w jazzie, bluesie czy funky oraz gdzie duża część stylów oparta jest o puls triolowy. Synkopę można również zaobserwować w polskiej muzyce ludowej np.: w Krakowiaku. Przy umiejętnym zastosowaniu synkopa jest świetnym zabiegiem pozwalająca na pewne zaskoczenie słuchacza.

Rytmy z synkopą

Takim najprostszym zapisem rytmicznym obrazującym temat synkopy w metrum 4/4 jest np.: ćwierćnuta z kropką i ósemka, ćwierćnuta z kropką i ósemka, natomiast w metrum na 2/4 możemy mieć zapis: ósemka ćwierćnuta i ósemka. Tych zapisów rytmicznych na bazie nawet bardzo prostych wartości możemy sobie zanotować niezliczoną ilość konfiguracji. Są pewne style w muzyce ludowej, jazzowej czy ogólnie rozrywkowej, gdzie synkopa zajmuje szczególne miejsce.

Swing – jest świetnym przykładem stylu, gdzie o synkopę oparty jest cały styl. Można oczywiście tworzyć go w różnych konfiguracjach dzięki czemu jeszcze bardziej będzie on urozmaicony. Takim podstawowym rytmem granym np.: na rajdzie perkusyjnym jest ćwierćnuta, ósemka, ósemka (przy czym druga ósemka jest grana z trioli, czyli tak jak byśmy chcieli zagrać triolę ósemkową bez środkowej nuty) i znowu ćwierćnuta, ósemka, ósemka.

Shuffle to kolejna popularna odmiana frazowania w jazzie lub bluesie. Polega on na tym, że ćwierćnuta składa się z dwóch ósemek typu shuffle, co oznacza, że pierwsza z nich to 2/3 długości ćwierćnuty, a druga to 1/3 jej długości. Oczywiście jeszcze częściej możemy spotkać shuffle szesnastkowe, czyli na ósemkę przypadają dwie szesnastki, przy czym analogicznie: pierwsza z nich to długość 2/3 ósemki, a druga – 1/3.
Synkopowane rytmy możemy zaobserwować w muzyce latynoskiej. Między innymi salsa jest tego doskonałym przykładem, która oparta jest na dwutaktowym schemacie rytmicznym. Bardzo wyraźnie synkopa osadzona jest również w rumbie, czy beguine.

Bez wątpienia synkopa jest bardzo istnym elementem rytmicznym utworu muzycznego. Tam, gdzie ona występuje utwór staje się jakby bardziej płynny, wprowadza słuchacza w pewien trans bujania i nadaje charakterystycznego pulsu. Choć wykonywanie jej dla osoby początkującej, która dopiero rozpoczęła naukę na instrumencie muzycznym może nastarczać pewnych trudności, to naprawdę warto wyćwiczyć tego rodzaju rytmiczność, gdyż jest ona codziennością w świecie muzyki.

↑ Do góry

Kup w sklepie Muzyczny.pl

Do góry