Instrument brzęczy lub szumi podczas grania

Zobacz Akcesoria smyczkowe w sklepie Muzyczny.pl
Zobacz Instrumenty smyczkowe w sklepie Muzyczny.pl

Dlaczego mój instrument brzęczy, kołki nie chcą się ruszać a skrzypce stale się rozstrajają? Rozwiązania najczęściej występujących problemów związanych ze sprzętem.

Rozpoczęcie nauki gry na instrumencie smyczkowym wymaga dość dużej wiedzy o tematyce sprzętowej. Skrzypce, altówka, wiolonczela czy kontrabas to instrumenty zbudowane z drewna, żywego materiału, które może zmieniać się w zależności od otaczających go warunków. W instrumencie smyczkowym nie brakuje rozmaitych akcesoriów, takich przymocowanych na stałe, oraz tymczasowych, wymagających konserwacji lub częstych zmian. Nic dziwnego więc, że instrument może sprawiać nam przykre niespodzianki w postaci nieczystego brzmienia, kłopotów ze strojeniem lub rozwijającymi się strunami. Oto kilka przykładowych problemów sprzętowych oraz możliwych rozwiązań.

Instrument brzęczy lub szumi podczas grania

Kiedy w przypadku altówki oraz skrzypiec, pociągając smyczkiem po strunach, zamiast ładnego i czystego dźwięku słyszymy nieprzyjemny szmer, a w trakcie grania forte słychać metaliczne brzęczenie, należy w pierwszej kolejności dokładnie sprawdzić ułożenie podbródka oraz strunociągu. Bardzo możliwe, że niedokładnie przykręcony do pudła podbródek tworzy przydźwięki poprzez drganie jego metalowych nóżek i kontakt z pudłem rezonansowym. Kiedy więc chwytamy za podbródek i możemy bez odkręcenia nawet lekko go przesuwać, oznacza to, że należy mocniej dokręcić nóżki. Powinien być stabilny, ale nie ściskać pudła zbyt mocno. Jeżeli nie to stanowi problem, należy sprawdzić ustawienie podbródka wobec strunociągu. Kiedy widzimy, że pod wpływem nacisku brody podbródek styka się ze strunociągiem, należy zmienić jego ustawienie. Jeśli pomimo różnych ustawień nadal ugina się dotykając strunociągu, należy zaopatrzyć się w solidniejszy i twardszy podbródek. Taki sprzęt nawet pod wpływem nacisku brody nie powinien się uginać. Sprawdzone firmy produkujące takie stabilne podbródki to Guarneri lub Kaufmann. Strunociąg też może generować brzęczenia, należy więc sprawdzić czy mikrostroiki są dobrze do niego dokręcone.

Mikrostroik skrzypcowy

Mikrostroik skrzypcowy, źródło: muzyczny.pl

W następnej kolejności sprawdzić należy, czy instrument nie jest rozklejony. Dotyczy to wszystkich instrumentów smyczkowych. Bardzo częstym miejscem rozklejeń jest talia lub boczki przy szyjce. Można „opukać” instrument dookoła i sprawdzić, czy w którymś z miejsc dźwięk stukania nie jest pusty, można także palcami lekko ściskać boczki na całym obwodzie instrumentu i zaobserwować, czy drewno się nie rusza. Jeśli chcemy mieć 100% pewności, udajmy się do lutnika.

Powodem brzęczenia może być także za niski prożek, lub wyżłobione w nim rowki. Kiedy struny znajdują się bardzo nisko nad podstrunnicą, podczas drgania mogą o nią uderzać, co generuje brzęczenie. Wówczas należy zmienić prożek na wyższy i powinno to rozwiązać problem. Nie jest to duża ingerencja w instrument, ale przyzwyczajanie palców do wyżej osadzonych strun może być z początku dość bolesne.

Za brzęczenie w instrumencie mogą być również odpowiedzialne struny – albo są już stare i zgrane, i dźwięk zwyczajnie się popsuł, albo są nowe i potrzebują czasu na rozegranie, albo w którymś miejscu poluzowały się owijki. Lepiej to sprawdzić, ponieważ odsłonięcie rdzenia struny grozi jej pęknięciem. Kiedy „głaszcząc” delikatnie strunę na całej długości poczujemy nierówność pod palcem, należy przyjrzeć się dokładnie temu miejscu – jeśli owijka się rozwinęła, po prostu wymieńmy tę strunę.

Jeżeli żaden z tych czynników nie jest odpowiedzialny za brzęczenie instrumentu, najlepiej udajmy się do lutnika – być może jest to jakaś wewnętrzna wada instrumentu. Sprawdźmy także, czy nie nosimy zbyt długich kolczyków, czy zamek od bluzy, łańcuszek lub guziki swetra nie dotykają instrumentu – jest to prozaiczna, ale bardzo częsta przyczyna brzęczeń.

Kołki i mikrostroiki nie chcą się ruszać, skrzypce się rozstrajają.

W domowym zaciszu podczas własnego ćwiczenia, problem ten nie stanowi aż tak wielkiego dyskomfortu. Jeżeli jednak 60 osób z orkiestry patrzy w twoją stronę i czeka aż wreszcie uda ci się nastroić.. wówczas zdecydowanie należy coś z tym zrobić. Przyczyną zastoju mikrostroików może być ich całkowite dokręcenie. Da się strunę obniżyć, ale nie da się podciągnąć wyżej. W takim wypadku należy odkręcić śrubkę a strunę podwyższyć kołkiem. Kiedy to kołki nie chcą się ruszać, należy posmarować je specjalną pastą (np. petz) lub.. woskiem. Jest to dobry, domowy sposób. Pamiętajmy jednak żeby przed posmarowaniem jakimkolwiek specyfikiem dokładnie wyczyścić kołek – często to brud jest przyczyną jego zastoju. Kiedy problem jest przeciwny – kołki samoczynnie spadają, należy sprawdzić, czy dokładnie je dociskamy przy strojeniu lub czy otwory w główce nie są zbyt duże. Może wtedy pomóc przesmarowanie ich talkiem lub kredą, ponieważ zwiększa to siłę tarcia i nie pozwala im się ślizgać.

Samoczynne rozstrajanie może być spowodowane zmianą temperatur. Jeśli warunki, w których przechowujemy instrument są zmienne, należy zaopatrzyć się w porządny futerał, który ochroni drewno od takich wahań. Innym powodem może być zużycie strun, które po pewnym czasie stają się fałszywe i niemożliwe do nastrojenia. Pamiętajmy także, że po założeniu nowego kompletu, struny potrzebują kilku dni żeby się zaadaptować. Nie ma co obawiać się wówczas, że rozstrajają się bardzo szybko. Czas adaptacji zależy od ich jakości i rodzaju. Jednymi z najszybciej przystosowujących się strun są Evah Pirazzi firmy Pirastro.

Smyczek ślizga się po strunach i nie produkuje dźwięku

Istnieją dwa najczęstsze źródła takiego problemu – włosie jest nowe lub zbyt stare. Nowy włos potrzebuje bardzo dużej ilości kalafonii aby uzyskać odpowiednią przyczepność i wprawiać struny w drganie. Po około dwóch czy trzech dniach ćwiczenia i regularnego smarowania kalafonią problem powinien zniknąć. Z kolei stare włosie traci swoje właściwości, a malutkie łuski odpowiedzialne za zaczepianie struny wycierają się. W takim przypadku nie pomoże już intensywne smarowanie kalafonią i należy zwyczajne włosie wymienić. Słabą przyczepność ma również włosie zabrudzone, dlatego też nie dotykajmy go palcami i nie kładźmy w miejscach, w których może się pobrudzić. Niestety nie pomoże również domowe „pranie” włosia. Kontakt z wodą i jakimikolwiek specyfikami drogeryjnymi bezpowrotnie zniszczy jego właściwości. Uwagę należy zwrócić również na czystość kalafonii. Ostatnim powodem braku dźwięku przy pociąganiu smyczkiem jest jego nadmierne poluzowanie, kiedy włosie jest tak luźne, że dotyka pręta przy graniu. Do jego naciągania służy mała śrubka umieszczona przy żabce, na samym końcu smyczka.

Wyżej opisane problemy są najczęstszymi powodami zmartwień początkujących muzyków. Dokładne sprawdzenie stanu instrumentu i akcesoriów jest kluczowe w rozwiązaniu takich problemów. Jeśli sprawdziliśmy już wszystko a problem nie znika, pomóc może tylko lutnik. Może być to wewnętrzna wada instrumentu lub niewidoczne dla nas usterki. Aby jednak uniknąć trosk związanych ze sprzętem należy po prostu regularnie o niego dbać, czyścić akcesoria oraz nie narażać na dodatkowe zabrudzenia, zmiany pogody czy drastyczne wahania wilgotności powietrza. Instrument, który jest w dobrym stanie technicznym nie powinien nas zaskakiwać.

Smyczek

Smyczek, źródło: muzyczny.pl
↑ Do góry
Kup w sklepie Muzyczny.pl
Do góry